środa, 9 września 2015

Jajecznica według sposobu Gordona Ramsaya

Jajecznice jadamy bardzo często. Czasem z pomidorami, szczypiorkiem, czy kiełbasą, mama lubi ją z kurkami i wydawałoby się że wie o niej wszystko.
Ostatnio przekonała się jednak że tak nie jest obejrzała film Gordona Ramseya, na którym on robi jajecznicę i co? Okazało się że mama nauczyła się od niego kilku istotnych i pożytecznych rad. Dzięki nim nasza jajecznica okazała się zdecydowanie lepsza.
 
 

Składniki:
 
  • jajka (najlepiej świeże wiejskie. Mama kupuje takie od koleżanki w pracy, lub pewnego starszego pana na bazarku)
  • masło
  • łyżka śmietany
  • sól (nie solimy jajek od razu, tylko doprawiamy ją dopiero na sam koniec)
  • szczypiorek opcjonalnie do posypania jajecznicy
Przygotowanie:

Na zimną patelnie dajemy kawałek masła. Gordon wbija od razu jajka na patelnię, mama jajka wbija najpierw jajka do garnka i lekko miksuje. Dzięki temu są bardziej puszyste, a im bardziej puszyste tym bardziej nam smakują. Dopiero wtedy jajka wlała na zimną patelnię do masła i włączył grzanie. Nie należy włączać maksymalnego grzania tylko małe. Trzeba pamiętać, żeby cały czas mieszać jajka szpatułką. Kiedy jajka zaczynały się ścinać zdejmowała garnek z palnika i mieszała przez chwilę jajka na stole, po czym wracała z nimi na palnik. Tą czynność należy powtarzać kilkakrotnie. Na koniec smażenia należy dodać śmietany. Doda on jajecznicy aksamitności i pulchności. I teraz można ją doprawić solą.
 
 
 
 
 
SMACZNEGO!!!