Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Desery. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 15 stycznia 2017

Makaroniki różane - muszą udać się każdemu

Większość osób zachwyca się smakiem makaroników, jednocześnie bojąc się je zrobić bo są trudne.
Już kiedyś robiłam z mamą tradycyjnie makaroniki i wyszły nam przepyszne. Niestety nie załapały się do zdjęć bo je zjedliśmy tak szybko. Obiecuje jednak że kiedyś je zrobimy i wrzucimy przepis.
Tym razem mam dla was przepis z którego makaroniki wcale nie są skomplikowane i na 100 % udadzą się każdemu. Właściwie nie ma co w nich zepsuć. :) Porcja wystarcza na 30 makaroników.



SKŁADNIKI:



  • 330 g gotowego proszku do makaroników
  • 65 g wody
  •  różowy barwnik spożywczy
  • 2 łyżeczki nalewki różanej
  • 2 łyżki marmolady różanej
  • 100 ml śmietany 30 - 36 %
  • 2 czekolady (my użyłyśmy jednej gorzkiej, a drugiej mlecznej)



  • PRZYGOTOWANIE:

    Do proszku na makaroniki dodajemy wodę i mieszamy w robocie na najwyższych obrotach 5 min. Na koniec dodajemy odrobinę barwnika i mieszamy przez chwilę aż masa się zabarwi.
    Przygotowaną masę przekładamy do worka cukierniczego i na macie do makaroników wyciskamy odpowiedni rozmiar. Odstawiamy makaroniki na około godzinę. Masa na górnej części makaroników powinna wyschnąć. Makaroniki wkładamy do nagrzanego do 150 stopni piekarnika i pieczemy 15 - 18 min.
    Śmietanę kremówkę zagotowujemy do wrzenia i zdejmujemy z palnika, dodajemy połamaną czekoladę i mieszamy do rozpuszczenia. Do kremu dodajemy 2 łyżeczki nalewki różanej. Odstawiamy do lodówki do lekkiego stężenia.
    Na wystudzone makaroniki na środek, kładziemy odrobinę marmolady różanej, a do koła niej wyciskamy ganche z czekolady. Na krem nakładamy drugi makaronik i odstawiamy na kilka godzin do lodówki.











    SMACZNEGO!!!

    poniedziałek, 11 stycznia 2016

    Nocna owsianka z chia, czekoladą i owocami

    Lilianki nie ma bo jest w sanatorium ja po operacji kolana sama za dużo nie zdziałam bo poruszam się o kulach. Jeść jednak trzeba. A do pomocy przydaje się czasem syn i pomaga nawet chętnie. Choć jemu trzeba konkretnie powiedzieć zrób to i to, tak i tak i jest zrobione. Oczywiście należy wziąć też pod uwagę to że mężczyźni nie rozumieją i nie docierają do nich zdania złożone, więc trzeba mu to przekazać punkt po punkcie. Liczą się jednak chęci i efekt.
     
    Dziękuję synku.
     
    Zainspirowana nocną owsianką Matki Polki w UK zrobiłam z pomocą syna który podawał mi co trzeba, swoją wersję nocnej owsianki.
    Wprost idealne śniadanie, lub jako deser. Czekoladę możecie zamienić na kakao wtedy powstanie wam wspaniałe zdrowe jedzenia. 
    Kilka z osób prosiło Lili o zdrowe i dietetyczne posiłki, desery. Powstał taki dział i ten przepis trafia do niego. Pamiętajcie tylko żeby zamienić czekoladę na kakao.
    Choć dla mnie osobiście czekolada dawkowana w odpowiednich ilościach jest również zdrowa zwłaszcza prawdziwa gorzka czekolada z dużą zawartością kakao.
     
     

    Składniki:

    • 70 g płatków owsianych
    • 2 łyżki nasion chia
    • 50 g startej czekolady (można użyć 2 łyżki kakao - ja jestem czekoladoholiczką)
    • 2 łyżki miodu
    • 2 łyżki wody
    • 335 ml mleka
    • 2 banany
    • 1 kiwi
    • 1 mandarynka
    • kawałek melona
    Przygotowanie:

    1 banana miksujemy z wodą, miodem i startą czekoladą (lub kakao). Dodajemy płatki, chia i mleko i całość mieszamy. Odstawiamy na całą noc do lodówki.
    Rano kroimy owoce, wyciągamy owsiankę, nakładamy część do szklanki, dodajemy owocę i kolejną warstwę owsianki. Na wierzchu układamy owoce.

    SMACZNEGO!!!

    piątek, 30 października 2015

    Tiramisu a'la Eton Mess

    Szukam dziś na blogu przepisu na swoje ulubione tiramisu i co nie mogę go namierzyć. Okazało się że mama nie przeniosła mi przepisu ze starego bloga. Nadrabiam to zaniedbanie.
     
    Kto nie lubi Tiramisu. Nie ma zbyt dużo takich osób, przynajmniej wśród naszych znajomych. Tiramisu z truskawkami, jest przepyszne, jednak kiedy dodamy do niego małe bezy, to czego można chcieć więcej. Tiramisu staje się wtedy spełnieniem marzeń. Jest bardzo delikatne i puszyste.
    Najlepiej podawać go w salaterkach, wtedy pięknie się prezentuje. Inaczej niestety nie da się go za elegancko ułożyć na talerzu.
     


     
     
     
    Składniki:
    • 5 jajek
    • 8 łyżek cukru
    • 500 g serka mascarpone
    • 200 g śmietany kremówki
    • śmietan fix
    • 500 g świeżych truskawek
    • zmielona czekolada
    • małe bezy posypane kawą 
    • filiżanka kawy expresso
    • paczka biszkoptów
     Przygotowanie:
     
    Żółtka oddzielamy od białek. Białka ubijamy na sztywną pianę, a żółtka razem z cukrem ubijamy na puszystą kremową masę. Kiedy żółtka są już dobrze ubite powoli dodajemy serek mascarpone cały czas ubijając. Ubijamy śmietanę kremówkę ze śmietan fixem i dodajemy do serka. Na koniec dodajemy ubite białka delikatnie mieszając. 
    Do dnie szklanego naczynia, lub kieliszków układamy biszkopty, które nasączamy kawą expresso (mi mama dała do tego specjalny pędzelek), na to nakładamy krem, na kremie układamy naprzemiennie bezy, posypane kawą  i truskawki. Nakładamy kolejną warstwę kremu i ponownie układamy bezy i truskawki. Posypujemy wszystko czekoladą. Niestety Tiramisu z czekoladą nie załapało się na zdjęcie.
    Wkładamy do lodówki na 2 godziny.
     
    SMACZNEGO!!!

    sobota, 26 września 2015

    Omlet biszkoptowy z borówkami

    Omlety są wyjątkowe, ponieważ możemy je jeść o każdej porze dnia i mogą być zależnie od dodatków zarówno naszym śniadaniem, obiadem, deserem, czy też kolacją. Omlety są bardzo delikatne i wyjątkowo puszyste, kiedy dodajemy do nich pełnego mleka. Powinniśmy to robić w proporcjach 1 jajko na 1 łyżkę mleka. Zamiast mleka możemy używać śmietanki, lub wody.




                                                      Talerz Clara - Villa Italia

    Składniki:

    • 8 jajek
    • 8 łyżek mleka
    • 150 g cukru
    • 1 łyżka cukru waniliowego
    • 100 g mąki pszennej
    • 30 g mąki ziemniaczanej
    • 0,5 l kremówki  36 %
    • 250 g mascarpone
    • 100 g masy krówkowej
    • 300 g borówek
    • cukier puder

    Przygotowanie:

    Zaczynamy od przygotowania nadzienia do omletu. Kremówkę, masę krówkową i mascarponę wkładamy do misy i ubijamy na sztywną masę. Odkładamy do lodówki.
    Białka ubijamy na sztywną pianę powoli dodając cukier z cukrem waniliowym. Żółtka łączymy z mlekiem, mieszając do spienienia. Do spienionych żółtek dodajemy pianę z białek, delikatnie mieszając. Mąkę przesiać przez sito i ostrożnie dodać do masy i delikatnie wymieszać.
    Patelnię rozgrzewamy, nakładamy na nią odrobinę masła i w momencie kiedy się rozpuści wylewamy masę. Podczas smażenia delikatnie poruszamy patelnią, kiedy spód się zarumieni obracamy omlet na drugą stronę.
    Na usmażony omlet lekko przestudzony nakładamy masę tak do połowy i posypujemy borówkami. Omlet składamy na pół.

    SMACZNEGO!!!

    poniedziałek, 24 sierpnia 2015

    Malinowy Misz Masz

    U nas nigdy nie wyrzucamy pozostałości które pozostają jak coś robimy. To właśnie z takich resztek zrobiłam z mamą malinowy Misz Masz. Resztki zostały nam po Misz Masz - Biszkopt czekoladowy z malinami, czego brakło dorobiłyśmy.



    Składniki:

    • biszkopciki (my użyłyśmy resztek ciasta), nasączamy je kawą
    Masa malinowa:
     
    • 300 g malin
    • 1 galaretka malinowa
    • 2 łyżki cukru
    Krem:

    • 500 ml śmietany 36 %
    • 3 łyżki cukru pudru
    • 250 g mascarpone
    + 200 g malin dodatkowo


    Przygotowanie:

    Galaretkę rozpuścić w szklance wrzątku. Maliny zmiksować z cukrem i dodać do nich galaretkę.  Śmietanę z cukrem pudrem i mascarpone ubić na sztywną masę. Do szklanki włożyć biszkopt, wylać masę malinową, nałożyć na nią kremówkę z mascarpone, ułożyć kilka malin i znowu nałożyć krem z bitej śmietany i mascarpone. Zdobić maliną i miętą. Chłodzić 2 godziny.

    SMACZNEGO!!!
     
     

    wtorek, 18 sierpnia 2015

    Chia z pomarańczami

    Wszyscy mieli Chia mam i ja. ;)
    Mama wstała dzisiaj wcześniej i przygotowała śniadanie z nasion Chia, które leżały u nas i leżały już od co najmniej 2 mies. Kupiła je za namową Matka Polka w UK. Tak czasem z mamą mamy że coś kupimy, a to coś musi odczekać trochę na swoją kolejkę.
    Nasiona Chia to inaczej Szałwia Hiszpańska pochodząca przede wszystkim z rejonów Ameryki Płd.. Podobno była spożywana już 4 tys. lat temu przez plemiona amerykańskie. Jest wysokoenergetyczna, zmniejsza uczucie głodu. Zawiera bardzo duże ilości kwasów Omega 3 i Omega 6, jak również
    wapń, żelazo, fosfor, potas, sód, cynk i magnez. Nie powinno się ich spożywać jednak w nadmiarze. Dzienna dawka nie powinna przekraczać 3 łyżek (około 15 g), natomiast Europejskie przepisy przewidują, że można ją stosować w wyrobach piekarskich w maksymalnej ilości 5 %.



    Składniki:
    • 3 łyżki nasion Chia
    • 0,5 szklanki świeżo wyciskanego soku z pomarańczy
    • 200 g jogurtu naturalnego
    • 1 krojone pomarańczo
    • 1 łyżka miodu
    • garść musli
    Przygotowanie:

    Nasiona Chia zalać świeżo wyciśniętym sokiem z pomarańczy, dodać miód, zamieszać i w stawić do lodówki na 30 min., co jakiś czas mieszając.
    Chia wlać do połowy szklanki, na wierzch wylać jogurt, wrzucić cząstki pomarańczy, posypać musli i na górze położyć pomarańcze.

    SMACZNEGO!!!

    * Informacje o Nasionach Chia napisała mama. Pochodzą one z opakowania producenta i strony Poradnik Zdrowie.


    wtorek, 4 sierpnia 2015

    Bezowe gniazdka z różanym kremem

    W weekend jechałam do babci i chciałam zrobić coś słodkiego. Zdecydowałam z mamą że będą to gniazdka bezowe, bo najbezpieczniej przy tym upale je przewieść, a na miejscu zrobimy krem. Od momentu kiedy mama była na kursie pieczenia bez, bezy często goszczą w naszym domu, bo bardzo je lubimy. Zrobiłam też blaszkę małych bezików. Niestety te zniknęły zaraz po upieczeniu.
     
    Składniki:
    • 200 g białka (mama miała w płynie zostało jej jak lukrowała ciastka), lub 5 białek
    • 330 g drobnego cukru
    • 1 łyżka cukru waniliowego (używamy swojego) 
    • 1 łyżka soku z cytryny
    Krem:

    • 0,5 l śmietany kremówki 36%
    • 250 g mascarpone
    • 4 łyżki cukru pudru
    • dżem różany
    • czerwony barwnik
    Przygotowanie:
    Białko ubijamy dosypując stopniowo i bardzo powoli cukier łyżka, czekamy chwilę i dodajemy kolejną łyżkę, łyżka po łyżce aż skończy się nam cukier. Na koniec ubijania dodajemy łyżkę cukru waniliowego i łyżkę soku z cytryny.
    Na wyłożonej papierem blasze mama narysowała mi cyrklem kółka na które rękawem z tylką  w kształcie gwiazdki wyciskałam bezę. Zaczynałam od środka kółka i szłam do boku, na boku zrobiłam dodatkowo kółko z bezy tak żeby powstał wyższy brzeg.
    Bezę suszymy w  tem. 140 stopni 20 min, a potem w tem, 80 stopni 2 godz.
    Na wysuszone bezy na środku gniazdka smarujemy dżemem różanym. Mascarpone ucieramy z kopiastą łyżką dżemu różanego, dodajemy kroplę czerwonego barwnika i wlewamy śmietanę kremówkę, ubijamy do uzyskania jednolitej masy. Masę nakładamy na gniazdka rękawem z odpowiednią końcówką.

     

     
    SMACZNEGO!!!

    wtorek, 28 lipca 2015

    Francuska Fantazja z borówkami

    Miałam zrobić kolejne konkursowe danie z konkursu kulinarnego Taste The Summer by Almette Fruit , które urzekło jury. Miała być Francuska Fantazja z truskawkami, a wyszła Francuska Fantazja z jagodami.
    Składniki:
    • serek Almette z Jagodą i Maliną
    • 250 ml śmietany kremówki 36 %
    • opakowanie ciasta francuskiego
    • 250 g borówek
    • kieliszek syropu Blue Curacao
    • 0,5 cytryny (wyciskamy sok)
    • 4 łyżki cukru pudru
    Przygotowanie:
    Ciasto francuskie rozcinamy w połowie i kroimy kilka prostokątów. Pieczemy w rozgrzanym piekarniku w tem. 200 stopni około 10 - 15 min. Wypieczone ciastka przecinamy na pół.
    Borówki zalewamy, sokiem z cytryny i zasypujemy 2 łyżkami cukru pudru. Serek Almette z Jagodą i Maliną ucieramy z 2 łyżkami cukru pudru, kremówkę ubijamy na sztywno i na koniec delikatnie mieszając wkładamy Almette. Odstawiamy na minimum 30 min. do lodówki, po czym za pomocą szprycy nakładamy masę na dolny blat ciastka, nakładamy borówki i przykrywamy górą ciastka, którą zdobimy masą i polewamy syropem Blue Curacao i zdobimy dowolnie.
    SMACZNEGO!!!

    piątek, 24 lipca 2015

    Deser malinowy

    Dzisiaj deser z malinami. Mama zaproponowała, żebyśmy go zrobiły tym razem z bitą śmietaną i mascarpone.

    Składniki:

    • 0,5 kg malin
    • 0,5 l śmietany kremówki 36 %
    • 250 g serka mascarpone
    • 2 kieliszki syropu Grenadina
    • kilka listków mięty do ozdoby 


    Przygotowanie:
     
    Kremówkę wraz z serkiem mascarpone ubijamy na sztywno. Nakładamy jedną warstwę ubitej masy polewamy delikatnie syropem Grenadina i nakładamy maliny. Czynność tą powtarzamy. Samą górę zdobimy maliną i listkami mięty.


        
    SMACZNEGO!!!

    czwartek, 23 lipca 2015

    Błękitna chmurka z jagodami

     
    Postanowiłam coś zrobić, żeby umilić nam dzień. Dzisiaj nie używałam różdżki, leżała sobie z boku i podrygiwała wesolutko czekając znowu na swoją kolejkę. Bo teraz już wie, że będzie używana do czarowania często.
    Za gorąco na pieczenie i mama nadal źle się czuje dlatego postanowiłyśmy zrobić coś na szybko co z przyjemnością zjemy wszyscy. Bitą śmietanę uwielbiamy do szaleństwa, a już ja mogę ją jeść łyżkami w każdej ilości.

      
    Składniki:

    • 0,5 kg jagód
    • 0,5 l śmietany kremówki 36 %
    • 2 kieliszki syropu Blue Curacao
    • kilka listków mięty do ozdoby 

    Przygotowanie:
     
    Kremówkę ubijamy na sztywno. Nakładamy jedną warstwę ubitej śmietany polewamy delikatnie Blue Curacao i nakładamy jagody. Czynność tą powtarzamy kilkakrotnie. Samą górę zdobimy jagodami i listkami mięty.

        
    SMACZNEGO!!!

    środa, 22 lipca 2015

    Biały czekoladowy mus z malinami

    Pisałam wam że wyczarowałam deser. Mama pokazała mi jak jej znajoma Mała Mi z AS w kuchni już kilkakrotnie otwierała książkę i wyskakiwały jej z niej ciasta. Co się na próbowałam otwierałam wszystkie książki i nic z nich nie chciało wyskoczyć. Wreszcie wzięłam czarodziejską różdżkę wypowiedziałam zaklęcie i pojawiły się deserki. Nie wiem teraz czy warto, żebym pisała przepisy skoro to było takie proste. Napiszcie czy wam też się udała ta sztuczka?
    Tak na wszelki wypadek, gdyby deser nie chciał wam wyskoczyć ze zdjęcia podam przepis.

    Przepis pochodzi z książki ciasta i desery czekoladowe. Podaje składniki na połowę porcji i nieco zmniejszyłyśmy z mamą ilość białka.
     

    Składniki:
    • 1 tabliczka białej czekolady
    • 2 żółtka
    • 1 białko
    • 1 szklanka zimnej kremówki 36 %
    • 0,5 łyżeczki soku z cytryny 
    • 0,5 łyżki wrzącej wody
     

    Przygotowanie:
     
    Żółtka ubijamy. Czekoladę roztapiamy w mikrofali, lub kąpieli wodnej i stopniowo dodajemy ją do żółtek cały czas ubijając. Na sam koniec ubijania dodajemy pół łyżki wrzącej wody, po czym odstawiamy masę na chwilę żeby przestygła.
    Białko ubijamy na sztywną pianę. To samo robimy ze śmietaną kremówką. Masę czekoladową łączymy z sokiem z cytryny, delikatnie mieszamy ze śmietaną kremówką, a na końcu dodajemy pianę  z białka. 
    Mus przekładamy do czekoladowych pucharków lub szklanych pucharków. Zdobimy malinami. Chłodzimy w lodówce 3-4 godz.
     
        
    SMACZNEGO!!!

    Domowa nutella

    Dziś razem z mamą przygotowałam domową nutellę. Mało które dziecko nie lubi nutelli, chyba jest mało takich. My uwielbiamy i wyjadamy słoikami. Taka którą zrobimy sobie sami w domu jest najlepsza na świecie. Znajdziecie w niej prawdziwą czekoladę i orzechy bez ulepszaczy. Nawet mama która nie przepada za nutellą, tą zajada z przyjemnością. 
    Do tego jest tak prosta że każde dziecko może ją zrobić samo. 
    Przepis pochodzi z książki Ciasta i desery czekoladowe.
     
    Składniki:
    • 1 puszka mleka skondensowanego słodzonego
    • 2 tabliczki gorzkiej czekolady
    • 20 dag zemlonych orzechów laskowych najlepiej bez skórki (nam się na najczęściej nie chce ich obierać, bo to dużo zabawy i najczęściej robimy je ze skórką) 
    • 4 łyżki płynnego miodu
     Przygotowanie:
    Mleko i miód podgrzewamy na wolnym ogniu. Zestawiamy i dodajemy połamane kawałki czekolady, mieszamy aż czekolada się rozpuści. Odstawiamy na chwilę, aż masa przestygnie i dodajemy do niej orzechy. Po dodaniu orzechów miksujemy aż powstanie gęsty krem, który przelewamy do słoików.
        
    SMACZNEGO!!!

    Bezowa rolada lodowa

     
    Na kurs pieczenia bez mama poszła głównie ze względu na roladę. Było dla niej nie do pojęcia było jak można upiec bezę, a potem ją zwinąć (przecież beza bardzo się kruszy). Jednak że ona zdecydowanie uważa że nie ma rzeczy niemożliwych, trzeba tylko posiadać odpowiednie narzędzia i wiedzę. Tak więc poszła ją zdobywać.
    Bezowej rolady lodowej co prawda na kursie się nie uczyła, nauczyła sie jednak przygotowywać bezę na roladę. Dzięki temu zrobiła nam najwspanialszą na świecie roladę bezową z lodami, a w środek włożyła świeże maliny. Mówię wam po prosu musicie ją zrobić i spróbować. Roladę ozdobiłam ja świeżymi malinami, bitą śmietaną i czekoladowymi wachlarzami ze Słodki Świat.
    Składniki:
    • 5  białek
    • 275 g drobnego cukru
    • 60 g zmielonych orzechów i migdałów
    Masa:
    • 1 l lodów śmietankowych (mama dała Algidy)
    • 200 ml śmietany kremówki 36 %  (od razu ubić na bitą śmietanę)
    • 150 g świeżych malin
    • kilka sztuk wachlarzy czekoladowych

     Przygotowanie:
    Białka ubijamy z cukrem, na początku na średnich obrotach, stopniowo zwiększając obroty. Ubitą bezę rozsmarowujemy na blasze wyłożonej papierem. Końcówkę z jednej strony , tam gdzie będziemy zwijać bezę robimy cieńszą. Bezę posypujemy zmielonymi migdałami i orzechami. Pieczemy w piekarniku 20 min. w tem. 160 stopni.
    Na upieczoną bezę układamy papier większy żeby było nam wygodnie ją zwinąć i delikatnie odwracamy bezę na drugą stronę. Tak żeby strona posypana orzechami i migdałami była na dole. Czekamy chwilkę aż beza leciutko przestygnie i rozsmarowujemy na niej lody. Na  cienkim końcu układamy jedna za drugą maliny tak że później akurat maliny wyjdą nam w samym środku i zwijamy bezę. Wkładamy zawinietą bezę w papier do zamrażalnika, najlepiej na 2 - 3 godz. u nas leżała całą noc. Rozwijamy bezę z papieru dekorujemy i jemy.
     
     
     
     
     
      
       
      
    SMACZNEGO!!!

    Miętowy pocałunek

    Z okazji Dnia Ojca wszystkim tatusiom składam najlepsze życzenia.  Dla swojego taty zrobiłam miętowy pocałunek. Idealne do niego okazały się miseczki serca i usta które podarował mi Słodki Świat
    Kochany Tato - zacznę zwyczajnie,
    że z Tobą w domu zawsze jest fajnie:
    i w deszcz i w słotę, w smutku, w radości, ...
    wspierasz i uczysz życia w miłości.
    Dzisiaj za wszystko chcę Ci dziękować,
    i Miętowy Pocałunek podarować.
    Składniki:
    • 125 g mascarpone
    • 250 ml śmietany 36 %
    • 75 g czekoladowych pastylek miętowych (drobno zmielonych) 
     
    Opcjonalnie: 
     

     Przygotowanie:
    Mascarpone i śmietanę kremówkę ubić, na koniec ubijania dodać drobno zmielone czekoladowe pastylki miętowe i wymieszać.  Masę nałożyć do rękawa cukierniczego z wybraną tylką (z większą dziurką, bo może się zatykać) nałożyć do czekoladowych miseczek. Ozdobić czekoladowymi ustami i listkami mięty. 
        
    SMACZNEGO!!!

    Lody w bezie włoskiej na tartaletce

    Oh lody w bezie włoskiej to było coś wspaniałego co mama zrobiła.
    Składniki na tartaletki:
    • 3 szklanki mąki pszennej
    • 2 jajka
    • 200 g masła
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
    • 1 szklanka cukru
    • łyżeczka ekstraktu waniliowego (używamy swojego)
    • 1/4 łyżeczki soli
    Beza włoska:
    • 3 białka
    • 200 g cukru (do ugotowania syropu)
    • 50 g cukru do białek
    • ok. 1 cm ponad poziom cukru 
    + lody
     

     Przygotowanie:
     
    Mąke i proszek do pieczenia mieszamy razem. Zimne masło kroimy w kostkę i ucieramy z cukrem, Do masła dodajemy jajka i eksrakt waniliowy. Kiedy masło osiagnie kremową konsystencję stopniowo dodajemy mąkę z proszkiem do pieczenia. Mieszamy na niskich obrotach, do połączenia się składników.
    Ciasto na pół godziny wkładamy do lodówki. Gotowe ciasto wałkujemy, dziurkujemy i wykładamy nim foremki. Pieczemy 15 min. w tem. 170 stopni. Tartaletki zostawiamy aż wystygną i dopiero wtedy wyjmujemy je z foremek, bardzo ładnie wtedy wychodzą.
    200 g cukru zalewamy wodą tak żeby woda pokrywałą cukier i była 1 cm ponad cukier. Gotujemy cały czas mieszając do "próby nitki". (Próba nitkipolega na tym że po włożeniu łyżki woda nie będzie ściekała i pojawi się włos).  Białka ubijamy z 50 g cukru, białka mają być zabielone a nie ubite, zmniejszamy obroty i powoli po brzegu naczynia wlewamy syrop cukrowy. Obroty zwiększamy maksymalnie i ubijamy do wymieszania się białka i syropu, po czym zmniejszamy obroty i ubijamy do zgęstnienia. Beze wkładamy do worka zdobniczego.
    Lody układamy na tartaletkach i nakładamy na nie szczelnie bezę włoską. Nie bardzo grubo, tylko tak żeby przykryła lody. Beza działa na lody jak termos i utrzymuje ich chłód. więc nie trzeba się bać że lody szybko się roztopią. Bezę opiekamy palnikiem (jeśli go nie macie, możecie to zrobić w piekarniku do 3-5 minut w tem. 180 stopni, do zarumienienia.
    Jest to deser, ktrórego nie można niestety przygotować wcześniej i podać później, najlepiej jest zjeść go od razu. 
       
    SMACZNEGO!!!

    Gruszka z syropu z czekoladowymi lodami


    Jak już zrobiłyśmy lody, to przygotowałyśmy z mamą desery. Będą wam potrzebne Lody Czekoladowe i Gruszki w syropie, przepisy znajdziecie na blogu. Możecie też kupić gotowe składniki też będą dobre. Jeśli zdecydujecie się jednak zrobić je sami będą jeszcze lepsze.

    UWAGA :
    Gruszki z syropu z lodami czekoladowymi uzależniają!!!!!!!!!!!!! My już  jesteśmy uzależnieni.

    Składniki:
    • lody czekoladowe 
    • gruszki z syropu    
    • roztopiona czekolada do dekoracji
    • listki mięty do dekoracji
    • starta czekolada do posypania

     Przygotowanie:
    Gruszki wyjmujemy z syropu i odcedzamy na sitku. Układamy na talerzu polewamy roztopioną czekoladą. Łyżką do lodów nabiermy gałką lodów układamy obok, posypujemy startą czekoladą i kładziemy miętę. 
    Teraz już tylko jemy, jemy i jemy.
     
    SMACZNEGO!!!

    Desery marcepanowe z masą chałwową

     
    Czasami jak coś robimy zostają nam resztki. Tym razem z TORCIKÓW, które już widzieliście na blogu, a właściwie z ich spodów zostały nam resztki zarówno masy jak i kremu. Tak oto powstały nasze deserki. Zainspirowało nas z mamą zdjęcie deserków na fanpagu Blondynka gotuje. Tutaj znajdziecie przepis na TORCIKI . Podaje go wam jeszcze raz, pamiętajcie jednak że te desery powstały z resztek, więc te ilości będą za duże.  No chyba że będziecie chcieli zrobić ich większą ilość. Na desery położyłyśmy z mamą inny krem, krem czekoladowy.
    Składniki:
    • 60 g gotowej masy marcepanowej
    • 130 g masła   
    • 130 g cukru 
    • szczypta soli
    • 2 łyżki zmielonych biszkoptów
    • 80 g zmielonych migdałów
    • 200 g mąki pszennej typ 500
    • 2 łyżeczki proszku do pieczenia 
    • 6 łyżek śmietany (użyłyśmy 18 %) 
    • owoce do zdobienia
    Masa:
    • 500 l śmietany kremówki
    • 250 g serka mascarpone
    • 200 g chałwy sezamowej
    Krem: 
    • 150 g gorzkiej czekolady
    • 200 ml śmietany kremówki
    • 140 g masła
    • 280 g cukru pudru

     Przygotowanie:
    Masę marcepanową drobno siekamy (my rozdrobniłyśmy ją w robocie) dodajemy masło, cukier i szczyptę soli i ubijamy na pianę.
    Zmielone biszkopty, migdały, przesianą mąkę i proszek do pieczenia dodajemy do masy, mieszając dodajemy po łyżce śmietany. Gotowe ciasto wlewamy do natłuszczonych foremek, posypanych bułką tartą i pieczemy w nagrzanym piekarniku 20 min. w tem. 175 stopni. Po upieczeniu odstawiamy foremki na 10 min żeby wystygły, wyciągamy ciasto i odstawiamy na kratkę żeby ostygły. Z mamusią wyrównałyśmy ciasto, obcinając je równo od spodu. Te resztki idealnie posłużyły nam do tych deserów.
    Masa: Śmietanę kremówkę ubijamy. Do ubitej śmietany dodajemy serek mascarpone. Na koniec dodajemy pokruszoną drobno chałwę i delikatnie mieszamy najlepiej rózgą.
    Tak przygotowaną masę nakładamy na spód ciasta, kładziemy owoce i przykrywamy ciastem.  
    Krem: Śmietanę kremówkę podgrzewamy i zdejmujemy z ognia. Dodajemy od razu połamaną czekoladę i mieszamy aż się rozpuści. Odstawiamy na 20 min do schłodzenia. Masło i cukier puder ubijamy na gładką masę i łączymy z czekoladą. Wstawiamy do lodówki na 30 min. Krem nakładamy do szprycy i zdobimy deserki. Na wierzchu położyłyśmy truskawki.
     
    SMACZNEGO!!!

    Truskawkowy Eton Mess


    Truskawkowy Eton Mess, to miłość mamusi.
    Deser ten nazywa się również słodkim bałaganem z Eton, bo podobno to właśnie z Eton pochodzi i powstał w XIX w. Jest tradycyjnie podawany w Eton College's podczas co rocznej gry w krykieta uczniów z Harrow School.  (czytaj Eton mess)
    Składniki:
    • 500 g truskawek
    • 0,3 l śmietany kremówki
    • pokruszone bezy i kilka sztuk całych do ozdoby
    • garść zmielonych migdałów i czekolady

     Przygotowanie:
    Bezy kruszymy na kawałki zostawiamy kilka sztuk na wierzch do ozdoby. Truskawki kroimy, a śmietanę kremówkę ubijamy. (mamy specjalny syfon, co bardzo ułatwia nam pracę).
    Na dnie szklanki rozłożyłam kawałki truskawek, na truskawki, mamusia dała mi do położenia pokruszone bezy wymieszane z bitą śmietaną. Na to położyłem znowu kawałki truskawek i bezy z bitą śmietaną. Całość udekorowałam truskawkami i maleńką bezą.
      
    SMACZNEGO!!!

    Anielski Puch Lili


     
    Przeglądałyśmy z mamusią ostatnio książkę z deserami zastanawiajac się jaki deser by tu zrobić i jakoś specjalnie nic nam nie przypadło do gustu. Przygotowując deser zrobiłyśmy mieszkankę i wyszedł nam puchowy deser. Mama powiedziała że nazwiemy go Anielski Puch Lili. Mi bardzo spodobała się ta nazwa.
    Składniki:
    • 250 g serka homogenizowanego naturalnego
    • 3 łyżki cukru pudru
    • 0,5 l śmietany kremówki
    • puszka brzoskwiń
    • czekoladowe paluszki do ozdoby
    • 2 śmietan fix
    • garść zmielonych migdałów
    • adwokat (w wersji dla dorosłych)

     Przygotowanie:
    Połowę brzoskwiń z puszki miksujemy i wlewamy na dno szklanki. Pozostałe brzoskwinie wyjmujemy z syropu i zostawiamy na sitku żeby obciekły.
    W tym czasie, ucieramy serek homegenizowany z cukrem i łyżeczką syropu brzoskwiniowego  z puszki. Oddzielnie ubijamy 0,4 l śmietany kremówki ze śmietan fix i dodajemy ją delikatnie do puszystej masy z serka. Mieszając delikatnie aż się połączy.
    Masę za pomocą rękawa wyciskamy na mus z brzoskwiń. Na masę wykładamy pocięte na kawałki brzoskwinie. W wersji dla dorosłych mama polała brzoskwinie odrobiną adwokata. Na to kładziemy drugą porcję masy. Pozostałą część śmietany ubijamy i dekorujemy. Posypujemy migdałami i dekorujemy czekoladowymi paluszkami. Wesję dla dorosłych mama polała jeszcze dodatkowo po wierzchu adwokatem.
    Mama twierdzi, że dobrze byłoby go schłodzić przed podaniem. Niestety u nas nie było takiej możliwości, zjedliśmy go od razu.
       
    SMACZNEGO!!!